Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Szanowny Użytkowniku,
Zanim klikniesz 'Przejdź do serwisu', prosimy o przeczytanie tej informacji.
Zgodnie z art. 13 ust. 1 ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r. (RODO), informujemy, iż Państwa dane osobowe zawarte w plikach cookies są przetwarzane w celu i zakresie niezbędnym do udostępniania niektórych funkcjonalności serwisu. W przypadku braku zgody na takie przetwarzanie prosimy o zmianę ustawień w stosowanej przez Państwa przeglądarce internetowej.
Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest GO-MEDIA, z siedzibą ul. Stanisława Betleja 12 lok 10, 35-303 Rzeszów, VAT-ID: PL792-209-42-66.
Podanie danych jest dobrowolne ale niezbędne w celu świadczenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
Posiada Pani/Pan prawo dostępu do treści swoich danych i ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych, prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, wszelkie wnioski dotyczące wskazanych powyżej praw prosimy kierować na adres email: gomedia@interia.pl.
dane mogą być udostępniane przez Administratora podmiotom: Netsprint S.A., Google LLC, Stroer Digital Operations sp. z o.o., w celu prowadzenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
podane dane będą przetwarzane na podstawie zgody tj. art. 6 ust. 1 pkt i zgodnie z treścią ogólnego rozporządzenia o ochronie danych.
dane osobowe będą przechowywane do czasu cofnięcia zgody.
ma Pan/Pani prawo wniesienia skargi do GIODO gdy uzna Pani/Pan, iż przetwarzanie danych osobowych Pani/Pana dotyczących narusza przepisy ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r.
klikmapa.pl
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Rozdział II

Rozdział II


- Raito... A nie mówiłem? - Szepnąłem słysząc imię "Egao Taihen da" i drugie słowo "niebezpieczny psychopata".
Wziąłem kolejne ciastko... Byłem zły. Nienawidzę jak nazywają mnie psychopatą!
Usiadłem zły na blacie.

- Ok. Powiedzieli, że miło by było jakbyś do nich wrócił... i żeby uważać. Ale jeśli jesteś u mnie to nie grozi mi nic za to, że cię tu mam, nie? Mogłem wcale to tym nic nie wiedzieć. Kurwa, jebać to. W każdym bądź razie, czy jest coś, o czym chciałbyś mi powiedzieć, Egao? - Posłałem mu wyzywające spojrzenie. Byłem tak zły! Nic mi nie powiedział! Zero szacunku! Zero zaufania! Grr... No, ale sam się dałem...

- Nie jestem psychopatą - warknąłem i odwzajemniłem spojrzenie.
- Co?! Też uważasz, że jestem psychiczny...? - Podszedłem do niego powoli... - Nienormalny... Zamknąć go... Zabić... Ratunku... - Mruczałem te słowa nachylając się coraz bardziej. - No dalej… dzwoń!

- Czy ci gdzieś nie do końca śrubki przykręcili, czy co? Kiedy niby to wszystko powiedziałem?! Do cholery człowieku opanuj się! Grr... - Ty cały czas zapominasz, że gadasz jednak z psychopata, czemu traktujesz go jak normalnego? Jezu Chryste!

- Uważasz inaczej? - Moja mimika się zmieniła.... Zdziwiłem się, ale nie odsunąłem. W niebezpiecznej bliskości patrzyłem mu w oczy.

- Zacznijmy od tego, że nie wiem, co ja uważam! Ogólnie powinien uznać cię za psychopatę i oddać temu zakładowi, chociaż słyszałem, że jest okropny i jeśli cię tam zamkną masz zapewnioną jeszcze większą papkę z mózgu. Najlepsze jest to, że studiuję psychologie. Co ja wyprawiam! Dobra, jesteś trochę psychiczny, ale od razu psychopata? Coś ty zrobił? No mów! Moja cierpliwość ma swoje granice - nadal jestem wkurzony. Teraz to chyba tylko powinienem się modlić o to by mnie nie zabił…

- Czyli uważasz, że jestem psychiczny! - Popchnąłem go tak, że zleciał z krzesła. -Świetnie! Dzwoń! Przecież będę miał opiekę, zajmą się mną, nie będę już sam -mówiłem jakbym powtarzał czyjeś słowa. - No co?! Telefon zgubiłeś? pffffffffffff... Widzisz Raito?! Miałem racje! A ty nie! Ty dalej swoje! Zawsze to samo! - Wziąłem głęboki oddech - Nie! Nie przepraszaj! Nie chcę tego słuchać!

Nie podniosłem się. Nie chciało mi się. Leżałem tam na podłodze, nade mną stał ten idiota, a ja sobie leżałem. Zamknąłem oczy i się uśmiechnąłem.
- Uspokój się już - wymamrotałem, ale tak, żeby on też usłyszał.

-Nie jestem psychopatą!!! - Złapałem się za głowę... - Nie! Nie! - Powoli się cofałem. - Kurwa mówię nie!!! - Zwaliłem wszystko z blatu na podłogę. - Powiedziałem nie!! Słyszysz mnie?!

- Tak, słyszę cię idealnie - podniosłem się delikatnie na łokciach. - A teraz proszę cię, nie rób mi bajzlu w kuchni, bo mi się nie chce potem sprzątać. Zobaczysz, ty to posprzątasz. I nie dostaniesz ciastek! O! No uspokój się już - wstałem podszedłem do niego i poczochrałem go po włosach.

Dyszałem z wściekłości. Patrzyłem wściekle
- Uważasz... że jestem psychiczny....? - Wysyczałem

- Tak, jak cholera - powiedziałem ironicznie i wziąłem mleko z lodówki. Coś mnie na nie ostatnio wzięło.

- Nienawidzę ironii... - Byłem coraz bardziej wściekły. Wziąłem krzesło i walnąłem go nim tak, że upadł nieprzytomny. Krzesło się rozwaliło. Usiadłem i siedziałem tak z 10 minut. - Boże... Znowu! Ale powiedz... Raito... On chciał mnie odesłać, co nie..? Uznał, że jestem psychiczny, co nie? Cholera! - Wziąłem go na ręce i położyłem na łóżku. Usiadłem obok załamany chowając twarz w rekach. Modliłem się abyś się obudził, ale może jednak lepiej jakby se tak już spał..?

- Tsk... Ał... - Wyjęczałem. Tak bolała mnie głowa i plecy, że to nieporozumienie. Leżałem w swoim łóżku, a on siedział obok mnie i w tym momencie patrzył na mnie dziwnym wzrokiem. Nie potrafiłem tego zdefiniować. - W szafce obok lodówki jest apteczka, przynieś mi Ibuprom, jeśli łaska i coś do picia. I masz problem, do ironii się jakoś przyzwyczaisz - zamknąłem oczy i tylko miałem nadzieje, że on znowu nie oszaleje.

- Ironii nie będzie - wstałem i poszedłem. Przyniosłem mleko gdyż zauważyłem, że ostatnio tylko to pije i Ibuprom. Znów usiadłem obok jego łóżka.
Podałem mu szklankę i lek.
- Trzymaj.

- A założymy się? - Otworzyłem jedno oko i się uśmiechnąłem. Usiadłem i wziąłem od niego mleko i Ibuprom. - Noo to teraz porozmawiaj ze mną, ból mi tak szybko nie minie wiesz? Muszę jakoś odwrócić swoją uwagę.

- E...No... Jasne. - Usiadłem wygodniej po turecku. - Czemu studiujesz psychologie?

- Już to mówiłem, nie?

- Nie. Czemu? Czemu cię ona tak interesuje?

- Noo... Człowiek jest ciekawy. Ma różne zachowania. i to my ustalamy, co jest zachowaniem dopuszczalnym, 'w normach' a co nie. Po za tym jestem popierdolony, wiec jestem ciekawy jak to działa. Wiesz, podobno mózgi morderców czy psychopatów różnią się od tych 'normalnych' strukturą niektórych części. Jak dla mnie to żadne wytłumaczenie. Niech się walą. Wpuścili mnie na studia, moi znajomi myślą że jestem 'normalny'. Wszystko da się oszukać. Tylko trzeba wiedzieć jak. No i mam niezły ubaw czasami z niektórych ludzi.

Przekręciłem głowę w bok wpatrując się w chłopaka i analizując, co powiedział
-Wydajesz się normalny. Masz jeszcze ciastka?

- Nie, skończyły się. Wpieprzyłeś wszystko. Może gdybyś mnie nie walnął krzesłem miałbym siłę i możliwość ci jakieś kupić. – westchnąłem. A apropo mojej normalności… - no... Niby tak. I niech tak zostanie. Ta iluzja jest całkiem przyjemna.

- Może ja pójdę? Głodny jestem. - Stwierdziłem oczywisty fakt. - Albo może Raito wyślę... Raito dasz się wykorzystać?
Chwila ciszy, znowu...
- Ooo... Nie bądź prosie! Dooobra! Nie. Nie da się wykorzystać.

- Mowy nie ma. Nigdzie nie idziesz! Wybij to sobie ze łba!

- Ale ja jestem głodny...- Walnąłem głową w łóżko i tak już zostałem w tej bardzo wygodnej pozycji - Na prawdę nie zadzwonisz, aby mnie zabrali...? - Spytałem po chwili.

- Masz problem. To konsekwencje twoich działań! Ha! - Nh... Za dobry jestem dla niego. - Żartujesz? Po co? Jesteś całkiem interesujący. Nie mam powodu by zadzwonić do nich. Poza tym nie znam numeru, a tamto miejsce jest okropne. brr...

- Okropne... - Powtórzyłem jak zaklęcie - Spędziłem tam 3 lata - oznajmiłem. W telewizji zaczęli znów mówić o mnie. Było głośno. Znają rejon, w którym przebywam i domyślili się, że ktoś mnie przetrzymuje lub siedzę w którymś domu szantażując domowników, to wzięli za najbardziej prawdopodobne. Przez następne tygodnie będą chodzić po domach i sprawdzać. Powtarzają, jaki to jestem niebezpieczny i podali numer, na jaki trzeba dzwonić po raz kolejny. - Jestem sławny...- kiwałem się na boki.

- Hehe, nie da się ukryć - zaśmiałem się. Dobra już mi lepiej. - Idę ci po te ciastka - powiedziałem wstając - A ty masz udawać, że nikogo w domu nie ma, rozumiesz? Jeśli ktoś zapuka ma być cisza. Tak samo jak mnie nie będzie. Najlepiej weź się daj tam gdzie cię widać nie będzie. I masz być cicho. Nie po to ci idę po ciastka żeby potem cię zabrali. Bo ja tych ciastek nie zjem. Mowy nie ma! Rozumiesz?! Zachowuj się jakby cię tu nie było, jak będę poza domem.

- Hai, hai. Rozumiem. - Gdy wyszedł poszedłem do apteczki. Wziąłem garść leków i łyknąłem je.. - Od razu lepiej... - Mruknąłem. Usiadłem se w kącie i czekałem z przymkniętymi oczyma.

Ludzie szeptali miedzy sobą. To było widać aż nad to. Kupiłem kilka opakowań ciastek, trochę rzeczy na obiad, mleko, wodę i wróciłem. Kiedy wszedłem do kuchni on leżał na ziemi. Nad nim otwarta szafka z apteczką.
- No jaja se robicie, nie dość, że psychopata to ćpun? Ludzie.... ech. Podnieś się - szturchnąłem go.

Coś prychnąłem i się podniosłem trzymając blatu... Miałem błogi uśmiech...
- Jesteeeś. Masz ciastka? - Spytałem opierając się o blat

~*~*~*~*~*~*~

A oto i przed wami 2 rozdział tego pojebanego opowiadania. Przepraszam, że tak długo, ale leniwa jestem. Muahahaha ^^ Jakbyście wyszukali jakieś błędy to mówić ^^ Hihi. mam nadzieje, że wam się podoba ^^

Dodam tylko taką małą wredna uwagę, że naprawdę chcecie przeczytać rozdział 3. Hihihihi ^^ Jestem okrutna, wiem xD

r-chan


Od Varii dla Luciu...no wiadomo - wyglądu nie będziemy opisywać bo są zdjęcia. Ale dzięki za szczera wypowiedź. Uwzględnimy takie rzeczy w naszych następnych pracach.

[dalej r-chan xD]

Bo to już napisałyśmy ^^ Teraz tylko jesteście zdani na moja łaskę i nie łaskę ^^

Wszelkie uwagi są mile widziane, pokornie rosimy o komentarze motywujące do dalszej pracy ^^

PS. Przypominam, że jak ktoś chce być informowany o nowych rozdziałach niech pisze do mnie na gg - 15663772

Varii x romans-chan 17/11/2009 23:50:43
Powrót Komentuj


Hanage xD

brak www
data: 26/11/2009 10:04:57
acnr119.neoplus.adsl.tpnet.pl
IP: 83.10.171.119
oooo w dupeee! cudneee! *-* dajcie więcej! ja chce więcej!! *stoi z widłami i pochodnią* jak nie będzie notki to... toooo....tooo... bede zua! >.
Prince

brak www
data: 25/11/2009 21:31:39
host-89-228-40-34.elk.mm.pl
IP: 89.228.40.34
Kocham was, pojeby jedne. xD
Nie chciało mi sie komentować, mimo, iż notka była zajebista.
xD
Ale jednak się poprawiłam.
happy?
xDD
Ritsu

brak www
data: 22/11/2009 19:41:28
dynamic-78-8-71-192.ssp.dialog.net.pl
IP: 78.8.71.192
Jeśli chcesz zgłosić swój blog do oceny to zapraszam: http://ocenny.blogasek.pl
I przepraszam za spam.
Naomi

brak www
data: 22/11/2009 17:32:30
dynamic-78-8-71-192.ssp.dialog.net.pl
IP: 78.8.71.192
No świetne, świetne, świetne. Wasze opowiadanie coraz bardziej mnie zaczyna wciągać, a na prawdę mało, które mi się tak podoba. Oczywiście oczekuję, że kolejny rozdział będzie jak najszybciej, bo nie wiem co zrobię jak go w najbliższych dniach nie przeczytam.
Wyjątkowo Złośliwe Licho

brak www
data: 22/11/2009 15:50:33
host_232_145.compower.pl
IP: 89.200.145.232
HA! O_O Jak dostał krzesłem to Licho złapało zonka!
ale w sumie.. ten opis powinien być nieco bardziej dynamiczny. ale i tak jest słodko. kocham bohaterów
Sarunia04

brak www
data: 19/11/2009 20:23:24
apn-95-40-163-150.dynamic.gprs.plus.pl
IP: 95.40.163.150
Powiem szczerze że może troche chore to opowiadanie jest, ale naprawde mnie wciągnęło i mam nadzieje że długo na ciąg dalszy nie bede czekać:D.....
Pewnie dlatego mi się podoba bo sama zbyt normalna nie jestem...
A tak wogóle to pozdrawiam i czekam na ciąg dalszy......
Lailla

brak www
data: 19/11/2009 16:28:28
brak hosta
IP: 94.254.214.188
Powiem tak... robi się coraz ciekawiej. No i muszę was pochwalić, że dzięki waszej twórczości w końcu po praktycznie roku męczenia się zmotywowałam się do pisania opowiadania... yaoi. Jeszcze miesiąc temu nienawidziłam yaoi, a teraz naprawdę lubię. Co wyście ze mną zrobiły xD
Życzę weny i oczywiście czekam na ciąg dalszy.

Sztuczki





Iluzjonistki




Taki Hayama
Egao Taihen da

Pokochaj

12879

Widzowie


Dopisz
Przejrzyj

Wpisów: 2

Karty


Rozdział I
Rozdział II
Rozdział III
Rozdział IV

Wystrój


Autorstwa Shiro.
Więcej w Pracowni.